Jeśliby proces ten postępowo z dotychczasową konsekwencją groziłby nam „doskonały” system społeczny pszczół i ich doskonała struktura budowlana. Wtedy jednak zabraknie istot wyższych, które pomalowałyby nasze ludzkie ule na różne kolory, abyśmy mogli trafiać do naszych „typowych” domów. W związku z tym, że to jest urządzenie wnętrza warto się zastanowić, jakie są perspektywy rozwoju budownictwa, jak będzie się budować za lat dwadzieścia, pięćdziesiąt, sto? Jak mieszkać będą nasze dzieci i wnuki? Zgodnie z panującą powszechnie modą przewidywań fantastycznonaukowych, spróbujmy więc w oparciu o nowe materiały oraz wyniki badań laboratoryjnych choć w dużym przybliżeniu określić obraz przyszłych mieszkań.

Decydującym czynnikiem będzie fakt, że będzie nas dużo, bardzo dużo, wielokrotnie więcej niż obecnie. Należy jednak mieć nadzieję, że możliwości wytwórcze człowieka wzrastać będą szybciej niż jego przyrost naturalny. Tylko wygranie tego dramatycznego wyścigu jest w stanie podnieść ogólny stopień kultury materialnej. Proces powstawania budynku mieszkalnego będzie się ogromnie różnić od obecnego budowania. Wszystkie elementy od największych do najdrobniejszych zostaną wykonane niemal z dokładnością dzisiejszych przyrządów optycznych. Sztuczne tworzywa, z których wykonywać się będzie elementy ścian i stropów, będą się odznaczały gotową piękną fakturą i barwą, a także zapewnią odpowiednią izolację termiczną i akustyczną przyszłych wnętrz. Będziemy więc mogli spokojnie sobie kichnąć, nie budząc sąsiadów. Montaż odbywać się będzie oczywiście na „sucho”.

Ponowie w białych kitlach aranżacje pokoi w kieszeniach kontrolować będą jedynie procę montujących robotów automatycznych. Proces „budowy” domu w tych warunkach skrócony zostanie do kilkudziesięciu godzin. Wyposażenie wnętrza mieszkalnego będzie się znacznie różnić od tego, co dziś nazywamy umeblowaniem. Projektowane i montowane jednocześnie w całym budynku stałe wyposażenie ściśle zwiąże się z wnętrzem, z jego ścianami.