O najmniejszym nawet ogródku, o jego układzie, o architekturze zieleni można by napisać całe tomy. Ponieważ lepiej nie pisać nic, niż napisać za mało, wróćmy więc do spraw objętych murami domu. Przed klatką schodową zobaczymy schody, jak wspomnieliśmy, wiodą na pierwsze piętro. Pierwsze wrażenia dotyczą… sufitów. Sprawę tę należałoby wyjaśnić. Otóż budynek nie posiada poddaszy, tak zwanych strychów. Dolna płaszczyzna spadowego dachu jest więc równocześnie sufitem. Spadek dachu widoczny jest wyraźnie we wszystkich wnętrzach górnej kondygnacji. Są tacy, którym to przeszkadza, ale obiektywnie rzecz biorąc bryła wnętrza jest chyba dzięki temu ciekawsza, mniej pudełkowa, dająca większe możliwości indywidualnych rozwiązań przestrzennych. Domy aranżacje wnętrz, gdzie górna kondygnacja składa się z łazienki i trzech pomieszczeń, które nazwać by można osobistymi. Dyspozycja wnętrz odpowiada strukturze rodziny. Najmniejszy pokój zajmuje babcia.

W drugim pokoju mieszkają rodzice, a w trzecim dwaj synalkowie w wieku szkolnym. Wnętrza te nie są już tak duże i rozwiązanie ich w odróżnieniu od parteru jest bardziej ekonomiczne i zdyscyplinowane. Ponieważ wizyta nasza zaczyna się już nieco przedłużać, może szczegółowo zainteresujemy się jedynie pokojem chłopców. Zasadniczą atrakcją tego wnętrza jest ciekawe, rzadko spotykane rozwiązanie dwupoziomowej „sypialni”. Mówiąc skrótem zastosowano tu metodę „budowlaną”, a nie jak zwykle „meblową”. Nie widzimy tu żadnych piętrowych łóżek.

Jeszcze w stadium budowy wprowadzono do wnętrza coś w rodzaju betonowej antresoli, na której ustawiono górne posłanie. Antresola wykończona jest „luksusowo”. Widzimy tu bambusową drabinkę, barierę, światło. Dolne posłanie stoi w wytworzonej w ten sposób niszy pod antresolą. Układ całości wnętrza ściśle pokrywa· się z naszym wariantem B. Układ ten zastosowano w tym przypadku bardzo prawidłowo. Różnica kilku lat w wieku chłopaków wymaga oddzielenia od siebie miejsc do nauki.