Całkowita aranżacja wnętrz i automatyzacja tych urządzeń pozwoli na eliminację niepotrzebnych w danej chwili sprzętów, które za pociśnięciem guzika lub na skutek reakcji fotokomórki będą znikać w ścianach lub w suficie. W ten sposób zapewni się dużą przestrzenność wnętrz. Podstawowym materiałem budowlanym będą tworzywa sztuczne, występujące w różnych postaciach, w zależności od spełnianej roli.

Raz będą to błyszczące płaszczyzny o twardości diamentu, kiedy indziej znów miękki aksamit gąbki czy tkaniny. Układ urządzeń we wnętrzu, ich wielkość i formy zostaną ustalone na podstawie skrupulatnych badań anatomii, antropologii i ergometrii człowieka, techniki jego ruchów, jego reakcji i bodźców. Wszystkie elementy wyposażenia wnętrz staną się jakby negatywem człowieka, będą go obejmować, ich kształty będą jakby odciskiem jego kształtów.

Wnętrze będzie się budować na miarę przyszłego użytkownika, tak jak dziś szyje się buty czy garnitur. Wszystko podporządkowane zostanie rzeczywistej wygodzie, higienie i przyjemności człowieka. Być może, wtedy ludzkość zdobędzie się może na model choć jednego naprawdę wygodnego fotela. Oddzielnym problemem będzie cały świat instalacji i system ściśle technicznego wyposażenia budynku.

Bez szmeru pracująca klimatyzacja utrzyma odpowiednią temperaturę, wilgotność i czystość powietrza. Oświetlenie wnętrza jasne, ale łagodne, być może, osiągnięte zostanie przez jonizację (świecenie) powietrza, co z kolei pozwoli na eliminację obecnie używanych rażących źródeł światła. Wreszcie kuchnia. Jeśli chodzi o zagadnienie odżywiania, nie zgodziłbym się z autorami powieści fantastycznych. którzy już w okolicach roku 3000 chcą zaaplikować nam na obiad kilka odżywczych pigułeczek. Nasze przywiązanie dla tradycji pradziadów sprawi zapewne, że befsztyk z cebulką zawsze będziemy przedkładać nad najbardziej nawet racjonalnie sporządzony koncentrat.