Najkorzystniejsze dla podkreślenia damskiej urody są światła ocieplone, złotawe, pomarańczowe, czerwonawe. Kompozycja, a raczej poprawka kolorystyczna świateł musi być jednak przeprowadzona bardzo dyskretnie, niemal nieuchwytnie, i może dotyczyć jedynie części punktów świetlnych w mieszkaniu. Oddzielną, ważną sprawą jest kształt lamp. Ich różnorodność jest tak ogromna, że jakakolwiek próbo szczegółowej klasyfikacji jest niemożliwa. Zasadniczymi kryteriami wyboru będą, jak zwykle, oprócz estetycznych względów realna przydatność, praktyczność i wygoda i aranżacja architekt wnętrz.

Trzeba przyznać, że mimo pozornie ogromnego wyboru trudno nabyć taką lampę, która by odpowiadała tak skromnym i oczywistym postulatom. Rynek nasz zaopatrzony jest bardzo nierównomiernie, dobre lampy należą do rzadkości, toną w powodzi niepraktycznych i brzydkich dziwolągów. Trzeba jednak odnotować w tej dziedzinie naszego wzornictwa pewien, choć jeszcze nieznaczny postęp. Spróbujemy chociaż ogóln1e uporządkować sobie pewne powtarzające się typy lamp w zależności od ich przeznaczenia. Zacznijmy od lamp wiszących. Tak zwany centralny „żyrandol” pomińmy w naszych rozważaniach. Forma to, podejrzana w salach pałacowych siłą i na przekór funkcji przeniesiona została do maleńkich wnętrz.

Forma ta uległa zresztą różnym absurdalnym „unowocześnieniom”. Świece naturalne zastąpiono „świecami” elektrycznymi (ze stearyną z plastyku) lub rurami Jarzeniowymi. Dziwić się tylko należy przemysłowi, który gustom takim ulega, i komisjom „artystycznym”, które wzory takie kierują do produkcji. Odrzucenie dziwacznej i niefunkcjonalnej formy centralnego żyrandola nie oznacza bynajmniej kompromitacji we wnętrzu współczesnym wszelkich form lampy wiszącej. Gromadko skromnych metalowych albo mlecznych czapeczek zawieszona nad stołem jadalnym z powodzeniem spełni swoje zadanie. Również jedno-czapeczkowa lampa na bloczku umożliwiającym zmianę wysokości jest dla małych i niskich wnętrz bardzo praktyczna.