Kolor ścian, tapicerki, dywanów, wszystko to powinno razem z zasłoną tworzyć jeden wielki, jednolicie skomponowany obraz przestrzenny. Nie znaczy to, że cała tapicerka musi być w tym samym kolorze i w tym samym odcieniu. Obowiązują tu podobne zasady jak przy dobieraniu odpowiedniego krawatu do garnituru albo swetra do spódniczki. Oczywiście, układy stonowane są bezpieczniejsze od kontrastujących. Nasze wzornictwo, a w związku z tym również rynek, propagują wzory o niezwykle różnym poziomie artystycznym, niestety z ilościową przewagą tych najgorszych.

Trzeba dobrze wiedzieć, czego się chce, żeby wyłowić kawałek znośnego materiału z powodzi tandety. Niestety, wiele osób nie potrafi porodzić sobie z właściwym wyborem zasłon. Barwa i wzór są częstą przyczyną niepowodzeń, dotkliwych w konsekwencji dla całego wnętrza Najczęstszy a jednocześnie najniebezpieczniejszy dla zasłon motyw dekoracyjny to kwiaty. Zazwyczaj dobry architekt wnętrz warszawa w pobliżu okna poprowadzi autentyczną zieleń. Konfrontacja natury z takim „obrazem” zburzyć może spokój ducha człowieka najbardziej nawet zrównoważonego. Jednakowy lub podobny motyw na zasłonie i na obiciach sprzętów prowadzi do nieczytelności, zatarcia się form.

Lepiej, jak się okazuje, stosować różne wzory, pokrewne jedynie gamą kolorów. W konkluzji można by ogólnie stwierdzić, że najlepsze są tkaniny stonowane, o wzorach geometrycznych, abstrakcyjnych, które oprócz złudzenia pewnego ruchu barw no płaszczyźnie, niczym więcej nie absorbują uwagi. Kształt tych form nie pozostaje, rzecz jasna, obojętny dla wnętrza. Jak widać na schematach, na przykład tendencja pozioma wzoru „poszerza” wnętrze, pionowa zaś je „podwyższa”. Również wielkość motywów geometrycznych na zasłonie nie jest bez znaczenia. Duże plamy wprawdzie są wyraziste i może same w sobie bardziej efektowne, ale w konsekwencji zmniejszają wnętrze, szybciej się nudzą i trochę męczą.