Przygotowane są one już fabrycznie w konsystencji nadającej się do bezpośredniego użycia. Nie wymagają więc żmudnych przygotowań, równo rozkładają się na płaszczyźnie ściany, doskonale kryją, po wyschnięciu mają miłą, matową fakturę. Najistotniejszą jednak ich zaletą jest trwałość. Można przecierać ścianę wilgotną szmatką bez obawy uszkodzenia powierzchni. Kolor farby emulsyjnej możemy skorygować przez dodanie do niej odpowiednich barwników. Przed malowaniem za namową warszawa aranżacja wnętrz to brzegi ścian oznaczamy przy pomocy sznurka suchą farbą granicę zetknięcia się koloru z bielą sufitu.

Granicę kolorów wzdłuż odbitego śladu pociągamy starannie farbą przy pomocy pędzla stylowca, po czym swobodnie już malujemy ławkowcem. Sama technika malowania nie jest zbyt skomplikowana. Pierwszy raz ciągniemy ławkowcem z góry do dołu, równymi pociągnięciami, nabierając za każdym razem na końce włosia jednakową niewielką ilość farby. Tę samą, jeszcze mokrą, partię ściany pociągamy w kierunku poziomym. Aby wygładzić płaszczyznę, muskamy ją zaledwie, znów jak za pierwszym razem, w kierunku pionowym.

Z chwilą jednak kiedy farba zacznie podsychać, poprawki, retusze, wszelkie dotknięcia pędzlem są wykluczone, po wyschnięciu bowiem utworzyłyby się przykre zacieki na ścianie. Przy malowaniu należy zachować spokój i równowagę, nie wcierać farby siłą i nie chlapać. Przy malowaniu intensywnymi, pełnymi kolorami można się spodziewać zdarza się to nawet wytrawnym malarzom że kolor po pierwszym położeniu nie utworzy zupełnie jednolitej płaszczyzny.

Wtedy po wyschnięciu całą ścianę mydlimy (nie zmywamy) roztworem szarego mydła w ilości 1 kg na wiadro wody, po czym całą operację malarską powtarzamy od początku. Mydlenie ma zapobiegać zbyt szybkiemu i niejednolitemu wchłanianiu farby przez podkład. Nie trzeba chyba podkreślać i dowodzić, że wszystkie szlaczki i rzuciki we wnętrzu są nie do przyjęcia. W ostatecznej konkluzji umiar, prostota i harmonia.