Cóż, wybieramy rozwiązanie w zależności od usposobienia i kondycji. Ta gruntowna dość analiza sprzętu, poznanie wszystkich jego aranżacja przed i po, pozwoli nam przy urządzaniu zespołów sypialnych wybrać to, co będzie najlepiej odpowiadać naszym potrzebom. Sam sprzęt jednak to jeszcze nie wszystko. Nie wystarczy kupić to, co w danym wypadku najodpowiedniejsze, przywieźć, postawić i iść spać. Nawet małą sypialnię możemy zaaranżować funkcjonalnie i estetycznie. Zespół sypialny trzeba urządzić, trzeba stworzyć wokół niego odpowiednią atmosferę, trzeba wyposażyć go we wszystko, co potrzebne jest dla uprzyjemnienia i wygody snu, trzeba również dostosować całe jego otoczenie do chwil dziennego wypoczynku.

Zespół usytuowany jest w narożu metamorfoza wnętrza, najlepiej „tyłem” do źródeł światła dziennego, zwłaszcza w wypadku kiedy okna wychodzą na wschód. Regał poza obsługiwaniem „wygodnisia” przesłania wezgłowie od strony wnętrza, wytwarzając coś w rodzaju wnęki. Układ taki’ jest jakby uspokajający, zabezpiecza przed raptownym przebudzeniem, stwarza klimat przytulności. U wezgłowia skrzynka na pościel z lekkim podnoszonym wieczkiem. Obok drugi podobny segmencik z szufladkami. Pełni on rolę nocnej szafeczki. Widzimy tu radio i nad nim małą przegubową lampeczkę.

Największą jednak radość wzbudzi u „leniuchów” przesuwany stoliczek, który widzimy na rysunku uzupełniającym. Normalnie stoi on sobie „w nogach” tapczanu. Stoliczek z jednej strony na dłuższych nóżkach turla się kółeczkami po podłodze jak widać to w metamorfozie, z drugiej strony toczy się na łożyskach po prowadnicy, znajdującej się na ramie tapczanu. Służyć może przy popołudniowej sjeście, przede wszystkim jednak uprzyjemni chwile odpoczynku w pozycji horyzontalnej. Na uwagę zasługuje pulpit podtrzymujący książkę. Niektórzy zwolennicy dobrych manier pewnie się oburzą, ale leżeć w łóżku, jeść i czytać równocześnie to szczyt rozkoszy.