Uzyskana w ten sposób płaszczyzna będzie idealnie gładka i równa. Farba na tak przygotowanym podkładzie kłaść się będzie o wiele lepiej, o wiele lepszy również będzie efekt ostateczny. Po tych wszystkich operacjach ściany muszą przeschnąć i odpocząć. Jeśli noc zapowiada się sucha, dobrze jest otworzyć okno.

Drugi etap pracy dekoracje wnętrza mieszkania to gruntowanie (białkowanie). Musimy najpierw zaopatrzyć się w odpowiednie materiały, w ilościach przewidzianych na powierzchnię 70 m², to znaczy mniej więcej tyle, ile wynosi powierzchnia sufitu i ścian przeciętne go pokoju, a więc: 5 kg kredy (tonu), 50 dkg kleju 50 dkg mydła gospodarczego lub szarego. Jeśli malujemy więcej pomieszczeń, dość materiału musi oczywiście proporcjonalnie wzrosnąć.

Każdy architekt wnętrz warszawa powie, że z tych składników przyrządzamy osobno w następujący sposób kredę mieszamy z taką ilością wody, aby w rezultacie otrzymać papkę o konsystencji gęstej śmietany. Klej malarski rozpuszczamy w małej ilości zimnej wody, tak aby uniknąć grudek; jeśli mimo to powstaną, trzeba je wybrać Mydło krajemy na drobne kawałki, zalewamy wodą i gotujemy. Po przegotowaniu cedzimy roztwór i wlewamy do kleju. To wszystko mieszamy razem i rozcieńczamy nieco ciepłą wodą. Mając tak przygotowany materiał, przystępujemy do gruntowania, to znaczy do pierwszego malowania.

Najlepiej posługiwać się w tym celu pędzlem tak zwanym ławkowcem, pociągając równomiernie ściany i sufit w jednym kierunku. I znów dzień przerwy. Ściany muszą przeschnąć, aby mogły przyjąć warstwę właściwego koloru. Właściwe malowanie rozpoczynamy od sufitu. Chodzi o to, aby nie pochlapać pokrytych farbą ścian. Jeśli sufit ma być biały, farbę w ilości wystarczającej do pokrycia dużego sufitu (ok. 25 m²) przygotowujemy według następujących dawek:. wody 8 l, bieli cynkowej w proszku 3 kg, kredy 2 kg, kleju malarskiego 0,2 kg, mydła 0,3 kg. Dodajemy także szczyptę ultramaryny, która przyczyni się do uzyskania śnieżnej bieli.